"Dziewczyna lat 16. Brązowe długie włosy, niebieskie oczy, 164 cm wzrostu."
Nie pochodzę z bogatej rodziny, ale też nie pochodzę z rodziny biednej. Zawsze miałam co jeść, a wszyscy się śmieli że dziecko lubi zjeść suchą, świeża bułkę- ale co z tego ? Lubiłam i lubię do tej pory. Mogę nawet zjeść pół bochenka chleba, jeżeli najdzie mnie taka ochota.
Zawsze miałam na sobie czyste ubrania, nie firmowe, bo nie było na to pieniędzy ale zawsze świeżo ubrana.
Dlaczego więc ludzie patrzą po tym co nosimy, co jemy, jak się czeszemy ?
Moja mama zawsze starała się zadbać o mnie i moją siostrę, w domu zawsze było czysto, a zapach obiadu roznosił się po całym mieszkaniu.
Pewnie niektórzy z Was są na studiach,nie mieszkają już ze swoimi rodzicami, i zapewne jak wracacie do rodzinnego domu, ciężko Wam potem wrócić do miasta w którym studiujecie.
Ja niestety z dnia na dzień to traciłam, ponieważ choroba mojej mamy postępowała, i tak jak mną się ona zajmowała jak mnie urodziła tak ja musiałam przejąć obowiązki i jej pomóc najlepiej jak potrafiłam. Moja siostra starała się przyjeżdżać w miarę możliwości , ale że świat posunął się z technologią, to SMS,czy rozmowy telefoniczne były i stawały się codziennością.
Choroba postępowała, a lekarz prowadzący powiedział że to tylko kwestia czasu, miesiąc, 3 miesiące, może pół roku.Od dnia kiedy to powiedział minęły 2 miesiące, i moja mama zmarła,
Przez ten okres bardziej się zbliżyłyśmy, ja z moim chłopakiem na zmianę przy niej byliśmy, jak nie my to moja siostra, pielęgniarki.
Ostatnie urodziny spędziła w gronie rodzinnym, i tak ją zapamiętałam z uśmiechem na twarzy, bo do ostatniego momentu nie narzekała, choć w głębi duszy wiedziałam, że jest jest strasznie źle.
XOXO.